duchowośćformacjahistoriamodlitwaorganizacjaprawo
                    własnetożsamośćwspólnotywydarzenia
linkiinformacje

WYDARZENIA  roku 2015

2012
2013
2014 2015
2016
2017




Toruń

   W pierwszą niedzielę Adwentu Wspólnota toruńska OCDS przeżywała uroczystość składania przyrzeczeń czasowych.



Obrzęd przyrzeczeń sprawowany był podczas Eucharystii , której przewodniczył nasz Asystent Wspólnoty O. Zbigniew Kolka. Na jego ręce został złożony ten uroczysty akt.



Ojciec w homilii powiedział, że droga, którą wybieramy, jest trudna i nawiązał do Ewangelii, że będą różne znaki i wydarzenia zagrażające Ziemi. Jako chrześcijanie mimo wszystko mamy nabrać ducha i podnieść głowy. Mamy być szczególnym znakiem żywej relacji z Jezusem.
Na zakończenie ceremonii przyrzeczeń o. Zbigniew życzył siostrze Małgorzacie i bratu Tadeuszowi wytrwania w powołaniu nie tylko przez okres trzech lat, ale przez całe życie.



Przyrzeczenia złożyli:
  • Siostra Małgorzata od Jezusa Chrystusa Najwyższego Kapłana - Małgorzata Sadowska, 

  • Brat Tadeusz od Krzyża - Tadeusz Tomaszewski.



Anna Sadurska OCDS 

Poznań

    W dniu 8 listopada 2015 r.  w Sanktuarium św. Józefa w Poznaniu miały miejsce wybory
Rady Wspólnoty. Wyborom przewodniczył ojciec delegat Robert M. Marciniak OCD;
uczestniczył w nich też o. Szczepan Maciaszek OCD - asystent wspólnoty.

    W głosowaniu wybrano:
  • Beatę  Meller na przewodniczącą,
  • Irenę Żmijowską,
  • Marzennę Szaładzińską,
  • Mariusza Filipowskiego, na radnych.
  • Salomea Kukulska przyjęła funkcję odpowiedzialnej za formację.

Wspólnota dziękuję poprzedniej Radzie za pełną miłości i ofiarną służbę. Nowej Radzie życzymy darów Ducha św. oraz opieki Matki Bożej i św. Józefa w wypełnianiu swojego powołania.

Beata  Meller OCDS 


Szczecin

    W dniach od 23 do 25 października przeżyliśmy doroczne rekolekcje naszej wspólnoty OCDS Szczecin. Odbywały się one w Domu Rekolekcyjnym św. Józefa w Szczecinie.
Rekolekcje prowadził i otaczał nas ojcowską opieką o. Paweł Placyd Ogórek OCD.
Program rekolekcji był bardzo bogaty, temat wiodący to – Teologiczno biblijne podstawy modlitwy w Karmelu.
Ojciec Asystent przybliżał nam specyficzny klimat karmelitańskiej samotności, kształtującej karmelitańską duchowość i modlitwę rozwijającą się przede wszystkim na biblijnym fundamencie. Ukazywał nam znaczenie kim mamy być jako wspólnota braci i sióstr z Góry Karmel. Trzeba nam żyć bogactwem Chrystusa, który w nas przebywa. Ze źródła Pisma świętego najlepiej nam czerpać rozumienie rzeczy Bożych, życiową mądrość oraz duchową moc i pewność potrzebną wierzącym, którzy są powołani do przebycia w radykalnie ewangeliczny sposób drogi chrześcijańskiej prawości i wierności.
Rekolekcje miały charakter rekolekcji w ciszy. „Jednym z najpiękniejszych tekstów Pisma świętego jest ten, który głosi: „ Gdy wszystko spoczywało w głębokim milczeniu, a noc w swym biegu połowy drogi dosięgła, Wszechmocne Słowo Twoje, Panie, zstąpiło z nieba, z Królewskiego Tronu” (Mdr 18, 14-15). Trzeba było głębi milczenia, aby Wszechmocne Słowo Boże przybyło na ziemię od Ojca, by ukazać ludziom drogę powrotu do Ojca. Potrzebą ludzkiego ducha jest wgłębiać się w tym milczeniu – w niezgłębioną tajemnicę Słowa, które można dosłyszeć, zrozumieć i pojąć tylko w wewnętrznym skupieniu.
Konferencje i homilie O. Placyda wprowadzały nas w głębokie przemyślenia. „W samotności zamieszka sąd i sprawiedliwość zapanuje na Karmelu. I dziełem sprawiedliwości będzie pokój, a sprawowaniem sprawiedliwości milczenie i błogosławieństwo na wieki, i będzie mój lud przebywał w piękności pokoju, i w przybytkach ufności: (Jr 2,7). Sąd, który jest w samotności, to sąd człowieka nad samym sobą, poznanie samego siebie, które stanowi początek drogi ku Bogu. To poznanie także tworzy warunek wszelkiej pracy nad sobą; w duchowym wysiłku nabywnia cnót, które składa się (warunkuje) ogólną sprawiedliwość czyli świętość. Sprawiedliwość zaś prowadzi człowieka duchowego tam, gdzie jest bezpieczeństwo na wieki – do życia wiecznego.
Ojciec Asystent podkreślił jak ważnym jest wschłuchanie się w Słowo Boże. Modlitwa jest rozmową, dialogiem miłości, „którą prowadzi Bóg, a my na razie (przede wszystkim) możemy tylko słuchać. Na tym wszystko zawisło: byśmy usłyszeli słowo Boże i przez to słowo dali odpowiedź Bogu. Jego słowo jest prawdą, którą Bóg przed nami otwiera” (H.U. von Balthasar, dz. cyt., 10).

Rytm każdego dnia wyznaczała modlitwa wspólnotowa: Liturgia Godzin, Msza Święta, adoracja Najświętszego Sakramentu, różaniec z rozważaniami, koronka do Miłosierdzia Bożego, zagłębianie się w słowo Boże a przy tym trwanie w głębokiej ciszy.

W niedzielę, w trzecim dniu rekolekcji podczas uroczystej Eucharystii, która odprawiona została u sióstr karmelitanek bosych w klasztorze Karmelu Miłości Miłosiernej w Szczecinie, nasza wspólnota a szczególnie niektóre nasze siostry przeżywały szczególny czas.
  • Siostra Maria Karczyńska złożyła śluby wieczyste 
Składanie ślubów przez
                      Marię Karczńską – siostrę Marię Teresę od
                      Dzieciątka Jezus

  • a Krystyna Repke – siostra Krystyna od św. Jana Pawła II



została przyjęta na pierwszy okres formacji czasowej, stając się w ten sposób członkinią naszej wspólnoty.

    Członkowie wspólnoty OCDS oraz zgromadzeni goście, rodzina naszej siostry Mari, która składała śluby wieczyste Wszyscy obecni zarówno siostry Karmelitanki, Ojciec Asystent, członkowie naszej wspólnoty oraz zgromadzeni goście, rodzina, dziękowaliśmy Bogu za Jego dobroć i troskę. W szczególnie uroczysty sposób zostało zaakcentowane wielkie wydarzenie jakim było przyjecie ślubów wieczystych przez naszą siostrę Marię. Jako nasza formatorka przewodzi nam w drodze i swoim przykładem pokazuje jak pięknie jest trwać w posłuszeństwie Jezusowi Chrystusowi, żyjąc na co dzień charyzmatem i duchowością Zakonu karmelitańskiego, pod opieką Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel.

    Byliśmy ogromnie przejęci a naszą radość mogliśmy dodatkowo wyrazić przy wspólnym świętowaniu agapy. Był to już czas przerwania milczenia, w którym trwaliśmy podczas tych rekolekcji więc jeszcze bardziej cieszyliśmy się z naszych wypowiedzi.

  Zwieńczeniem tych pięknych dni było wspólne śpiewanie przy gitarze gdzie przewodziła nam pieśń według słów św. Teresy od Dzieciątka Jezus, patronki naszej wspólnoty i patronki naszej siostry Mari pt. „Moja pieśń na dzień dzisiejszy”.
Był to też czas dużej radości, pogłębiania wzajemnych relacji a przede wszystkim poczucia wdzięczności Bogu za każde słowo tak głęboko zapadające do naszych serc podczas trwania na wspólnej modlitwie.



    Z rekolekcji wyszliśmy umocnieni duchowo z mocnym poczuciem więzi z całą rodziną karmelitańską i ze słowami pieśni naszej patronki Małej Terseski na ustach „Me życie jest cieniem, me życie jest chwilką, co ciągle ucieka i ginie. By kochać Cię Panie, tę chwilę mam tylko, Ten dzień dzisiejszy jedynie!...

Wioletta Sekuła OCDS 


Łódź

Peregrynacja relikwii św. Teresy od Jezusa w Łódzkiej Wspólnocie OCDS

    Na zakończenie jubileuszu 500­ lecia narodzin NM Teresy od Jezusa Łódzka Wspólnota OCDS miała radość przyjmowania u siebie Jej relikwii. Przebywały one u nas od 22 września do 25 października.
W tym okresie każdego dnia ktoś ze wspólnoty zabierał je do swojego domu, by w sposób szczególny oddać cześć Świętej, modlić się za jej wstawiennictwem i dziękować za dar bycia w Karmelu.
Tak, jak kiedyś św. Teresa wizytowała swoje klasztory umacniając wiarę i zachęcając do życia wiernego Regule, tak teraz przyjmowaliśmy Ją w swoich domach, by pomogła odnowić w nas ducha oddania Jezusowi, zgodnie ze złożonymi przez nas przyrzeczeniami.
Peregrynacja relikwii była czasem modlitwy osobistej i rodzinnej, okazją do zawierzenia Jezusowi, na wzór św. Teresy, która oddała Mu wszystko. Był to czas spotkania, które otwiera i przemienia serca. W znaku relikwii Naszej Matki, zapraszaliśmy Ją do naszego codziennego życia, by wskazywała, jak mamy pełnić wolę Boga i coraz pełniej się z Nim jednoczyć.

Małgorzata Kołodziejczak OCDS 

Sopot


    Jubileusz 10-lecia erygowania naszej Wspólnoty rozpoczęliśmy dniem skupienia w poprzedzającą ów dzień – sobotę. Rozważaliśmy w skupieniu nasze drogi do świeckiego Zakonu, retrospektywny wgląd w nasze życie Karmelem w świecie… Ewangelia jest naszym vademecum na każdy dzień, autorytetem przy podejmowaniu każdej decyzji, do których podjęcia jesteśmy wezwani.
Dziękując Bogu Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu za dar powołania do Świeckiego Zakonu Karmelitów Bosych, za naszą Wspólnotę, za naszych Braci i nasze Siostry, przygotowywaliśmy się do Jubileuszu.
Nasza Wspólnota, erygowana w 2005 roku przeżywała w pierwszą niedzielę października 2015 roku swój Jubileusz, rozpoczynając spotkanie od Mszy Świętej.
Założycielem Wspólnoty był ojciec Mariusz Jaszczyszyn, który w 1997 roku po Mszy Świętej u sióstr karmelitanek bosych w Orłowie, zaprosił świeckich zainteresowanych duchowością karmelitańską do Sopotu. Dzięki Ojcu Mariuszowi zgłosiły się osoby szukające Boga we wspólnocie o charyzmacie karmelitańskim.
30 listopada 1997 roku odbyło się pierwsze spotkanie połączone ze Mszą Świętą. W wyniku zainteresowania świeckich duchowością karmelitańską ojciec prowincjał Prowincji Warszawskiej Zakonu Karmelitów Bosych – o. Jan Brzana – mianował 26 maja 1998 roku ojca asystenta Świeckiego Zakonu Karmelitów Bosych w Sopocie. Został nim ojciec Mariusz od Wniebowziętej Jaszczyszyn, który rozpoczął formację grupy.
18 kwietnia 1999 roku wybrano Patrona naszej sopockiej Wspólnoty. Został nim św. Józef Oblubieniec Najświętszej Maryi Panny i Opiekun Dzieciątka.
Asystentami naszej Wspólnoty byli:
  • - o. Mariusz Jaszczyszyn 26. 05. 1998 r. – 7. 06. 1999 r., zaś następni ojcowie asystenci to:
  • - o. Alfons Kępa,
  • - o. Robert Rutkowski ,
  • - o. Zbigniew Stachowicz ,
  • - o. Marek Kłaput,
  • - o. Robert Marciniak,
  • - o. Bertold Dąbkowski, który jest obecnie asystentem.
     Akt erygujący Wspólnotę pod wezwaniem św. Józefa Oblubieńca NMP w Sopocie podpisany został 26 lipca 2005 r., a sama uroczystość odbyła się 9 października 2005 roku. Wtedy też Wspólnota otrzymała Relikwie św. Jana od Krzyża, które od tamtej pory nieprzerwanie pielgrzymują po naszych domach i towarzyszą nam w czasie spotkań.
Świętowanie 10-lecia erygowania naszej Wspólnoty ubogacił Ojciec założyciel naszej Wspólnoty – o. Mariusz Jaszczyszyn, a także o. Robert Marciniak – delegat prowincjalny d/s OCDS.
Jubileusz dziesięciolecia naszej sopockiej Wspólnoty zaprasza nas do osobistego doświadczenia Boga jakim żyła święta Teresa od Jezusa, której Jubileusz obchodzimy: „co chcesz, abym czyniła?”.

Urszula Motyl-Śliwa OCDS  

Warszawa

    W III niedzielę miesiąca w dniu 20.09.2015r. we Wspólnocie Warszawskiej OCDS przeżywaliśmy Uroczystość Składania Przyrzeczeń Definitywnych naszych sióstr. Ceremonia odbywała się podczas Mszy Świętej, której przewodniczył Asystent naszej Wspólnoty OCDS o. Roman Hernoga OCD.



Przyrzeczenia Definitywne złożyły:
  •  - Grażyna Midak – Grażyna od Jezusa Ukrzyżowanego
  •  - Dorota Hakenberg –Dorota od Krwi Chrystusa i Miłości


    Siostrom Dorocie i Grażynie Wspólnota życzymy wytrwałego podążania za świętymi Karmelu w jedności ze Wspólnotą OCDS, wpatrując się w Najświętszą Dziewicę Królową Karmelu.

Grażyna Midak OCDS 


Rekolekcje Łódzkiej Wspólnoty OCDS

    Wrzesień jest dla Łódzkiej Wspólnoty OCDS czasem odprawiania rekolekcji. Tegoroczne rozważania wokół tematu miłosierdzia i miłości miłosiernej mogliśmy potraktować, jako przygotowanie do rozpoczynającego się wkrótce Roku Miłosierdzia ogłoszonego przez papieża Franciszka. Rozważania prowadził karmelita z tutejszego klasztoru­ o. Robert Rutkowski. Nasze skupienie rozpoczęło się w piątkowy wieczór 18 września i trwało do popołudnia w niedzielę. Ponieważ nie miało ono formy wyjazdowej wymagało od uczestników większego wysiłku w celu wewnętrznego skupienia i wyciszenia, tym bardziej, że poruszane zagadnienia nie były łatwe. Poszczególne punkty programu, takie jak: codzienna Eucharystia, możliwość spowiedzi, sakrament namaszczenia chorych, adoracja, różaniec, koronka miały pomagać w stopniowym wyciszeniu i otwieraniu się na działanie łaski w naszych sercach.
   Rozważania opierały się głównie na nauce Małej Teresy, ale także Jana od Krzyża i Teresy od Jezusa. Dużo było w nich treści dotyczących praktycznego okazywania bliźnim miłości miłosiernej, pomimo uczuć, które mogą podpowiadać coś przeciwnego. Na przykładzie św Teresy od Dzieciątka Jezus uczyliśmy się, co robić, gdy sami nie potrafimy kochać,a uczucia odpychają nas od drugiego człowieka. Św Teresa starała się odnajdywać w bliźnim dobro, choćby jego najdrobniejsze okruchy. Siły do miłowania szukała w Jezusie, bo wiedziała, że sama nic nie może zrobić, chciała być tylko narzędziem w Jego rękach. Tym, co powinno nas urzekać w drugim człowieku jest Jezus ukryty w jego sercu. Jezus umarł za naszych bliźnich, więc nic nie może ich wyłączyć z naszej miłości. Jako wyraz miłosiernej miłości możemy i powinniśmy modlić się za tych, których trudno nam kochać, odwołując się do miłości Jezusa, chociażby takimi słowami: „Dziękuję Ci Jezu, że oddałeś życie za tego człowieka. Ja nie umiem go kochać, ale Ty go kochasz”.
    Podczas rekolekcji, mimo ich krótkiego trwania przekazane było dużo treści, więc każdego mogło dotknąć coś innego. W czasie dzielenia w mniejszych grupach mieliśmy okazję wymienić się osobistymi przeżyciami na kanwie poruszanych tematów. Takie doświadczenie pomaga budować poczucie wspólnoty, a przede wszystkim umacnia wiarę.
    Na zakończenie rekolekcji była agapa, czas radości po podjętym wysiłku i doświadczeniu działania łaski.
    Dziękujemy raz jeszcze ojcu Robertowi za głoszone słowo i zaangażowanie, a także ubogacanie liturgii muzyką i śpiewem.
    Wdzięczni Panu Bogu za ten czas łaski, ufamy, że Jego Słowo nie pozostanie w nas bezowocne.

Małgorzata Kołodziejczak OCDS


Poznań - rekolekcje

     W dniach od 3 do 5 września br poznańska Wspólnota OCDS p.w. Jezusa Miłosiernego odbyła swoje coroczne rekolekcje pod hasłem „Jak zostać umiłowanym uczniem Jezusa”. Temat spotkań zaproponował o. rekolekcjonista – Adam Ryszard Sikora, biblista z Wydziału Teologicznego Uniwersytetu im. A. Mickiewicza w Poznaniu, i zaprosił nas na duchową wędrówkę po doświadczeniach wiary św. Jana Ewangelisty. Autor Czwartej Ewangelii jako jedyny spośród Apostołów zasłużył sobie na miano „ umiłowanego ucznia Jezusa” i już w Kościele pierwszych wieków został uznany za wzór życia wiarą. Refleksje nad Ewangelią św. Jana kończyły roczne rozważania o. A. Sikory nad Pismem Świętym, którymi dzielił się w naszej Wspólnocie. Otrzymaliśmy szczególne zaproszenie do udziału w rekolekcjach z zaprzyjaźnioną Wspólnotą OCDS z Gorzowa Wielkopolskiego do gościnnego „ogrodu w mieście” u Sióstr Misjonarek dla Polonii Zagranicznej w Morasku na obrzeżach Poznania. Organizatorzy zadbali o to, abyśmy skoncentrowali naszą uwagę na bliskiej relacji z Panem przez ścisłe milczenie podczas pobytu w domu rekolekcyjnym i kontakt z żywym Jezusem w liturgii: podczas Mszy św. Liturgii Godzin oraz udział we wspólnotowym odma- wianiu Koronki do Bożego Miłosierdzia, Litanii do Serca Pana Jezusa i Aktu oddania się Najświętszemu Sercu Jezusa.
    Wysłuchaliśmy pięciu konferencji o.Sikory, podczas których przyglądaliśmy się ośmiu sytuacjom nakreślonym w Ewangelii św. Jana, w których zaznaczył się osobisty udział „umiłowanego ucznia”. Znamienne, że św. Jan przemilczał dyskretnie swoją rolę w gronie uczniów Jezusa , pominął informacje o sobie i ukrył się pod mianem wyróżnionego ucznia . Św. Janowi Ewangeliście przyświecał tylko jeden cel przy pisaniu Czwartej Ewangelii – „abyście wierzyli, że Jezus jest Mesjaszem, Synem Bożym, i abyście mieli życie w imię Jego” ( J 20,31). Relację o życiu ziemskim Jezusa budował tak, by pokazać na swoim przykładzie dojrzewanie wiary od wiary pasyjnej do wiary paschalnej. Tekst pisanej przez siebie Dobrej Nowiny podzielił na dwie części: „Działalność Jezusa Chrystusa jako Słowa, Światłości i Życia”(J1-12) oraz „Męka i Zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa” (J13-21).W części pierwszej Ewangelii wspomniał o sobie tylko raz, a przecież wraz z pozostałymi uczniami uczestniczył we wszystkich zdarzeniach związanych z działalnością publiczną Mistrza : z Jego nauczaniem, był świadkiem znaków i cudów, których dokonywał Jezus, słuchał Mowy Pożegnalnej i Arcykapłańskiej, był na Górze Przemienienia. Tymczasem „umiłowany uczeń” uznał, że dla przyszłych odbiorców Ewangelii ważne będzie tylko przypomnienie sposobu, w jaki zareagował na usłyszane świadectwo Jana Chrzciciela o Jezusie: ” To jest Baranek Bo- ży” (J1,35-40).Razem z Andrzejem, bratem Szymona Piotra, był dotychczas wiernym uczniem Jana Chrzciciela, ale od tej chwili obaj bez wahania wybrali Jezusa – jako Syna Bożego. I poszli za Nim. Obaj niedawni uczniowie Jana Chrzciciela przeszli ważne etapy na drodze rozwoju wiary: nie bali się wyruszyć w drogę, by poznać Jezusa i przylgnęli do Niego całym sercem. Zrozumieli, że trzeba iść za Jezusem i doświadczyć osobiście kim jest Jezus, aby wytrwać przy Nim w czasie kryzysu, ponieważ tej wytrwałości i stanowczości w wierze nie zagwarantuje świadectwo innych ludzi. Wytrwałość i stanowczość w wierze są pierwszy- mi elementami tożsamości „umiłowanego ucznia”. Kolejne sytuacje z życia Jezusa, w których św. Jan Ewangelista zaznaczył udział ‘umiłowanego ucznia”, związane już są z Męką Mistrza: podczas Ostatniej Wieczerzy był on świadkiem ujawnienia zdrajcy wśród Apostołów (J13,21-28), naocznie obserwował przyprowadzenie Jezusa do Annasza i zaparcie się Piotra (J13,18,13-18), słyszał testament Jezusa wypowiedziany z Krzyża (J19,25-27), był na Golgocie w czasie zdjęcia Ciała Jezusa z Krzyża i widział przebicie Serca Jezus (J19,31-37).. „Umiłowany uczeń” był więc naocznym świadkiem wydarzeń przełomowych w Bożym planie Zbawienia człowieka. Podczas Ostatniej Wieczerzy św. Jan Ewangelista przeżył dramatyczny moment, z którego wyszedł zwycięsko, umocniony w wierze, zdeterminowany do bezgranicznego oddania się Boskiemu Nauczycielowi. Jako „umiłowany uczeń „ zajmował zaszczytne miejsce, zarezerwowane zwyczajowo dla przyjaciela. Znajdował się najbliżej Jezusa i mógł usłyszeć skargę Mistrza, że jeden z Apostołów Go zdradzi. Skargę tę usłyszał także Piotr, ale on nie odważył się postawić pytania o imię zdrajcy i to zadanie zlecił Janowi. Prawdą jest, że bolesną tajemnicę poznał wyłącznie św. Jan Ewangelista i musiał zachować ją tylko dla siebie, gdyż nie otrzymał upoważnienia Mistrza, aby ją wyjawić. Za uczuciową bliskość z Jezusem trzeba zapłacić boleścią serca, duchowym cierpieniem, doświadczyć Jezusowego Krzyża. Bolesna droga wiary autora Czwartej Ewangelii nie skończyła się w Wieczerniku; towarzyszył Jezusowi podczas rozprawy z sędziami i najbardziej podstępnym spośród nich – Annaszem. Widział poniżenie Syna Bożego, odartego zewnętrznie z Jego Majestatu, był bezradnym uczniem, który nie mógł zapobiec zdradzie Piotra. Cierpiał z Jezusem i dotarł z Nim na Golgotę. Był jedynym z grupy Apostołów, który wytrwał przy umierającym Mistrzu i jemu został przekazany Jezusowy Testament z Krzyża: „Niewiasto, oto syn Twój” ,”Oto Matka twoja”. Św. Jan Ewangelista nie wahał się ani przez moment i od tej chwili wziął Matkę Jezusa do siebie, tzn. wprowadził Ją do centrum swojej wiary i stał się dziedzicem duchowego spadku po Maryi. Dzięki Niej św. Jan dojrzał wewnętrznie, a jego serce stało się coraz wrażliwsze, bogatsze, obejmujące wszystkich braci i siostry Boskiego Nauczyciela. Stał się doskonałym wychowankiem „Służebnicy Pańskiej”, od Niej nauczył się rozważać w swoim sercu tajemnicę Boga i Człowieka w Osobie Jezusa Chrystusa . Zrozumiał, że o Jezusie można mówić językiem prostym, naturalnym, ale nie pozbawionym precyzji. Od Niej nauczył się dostrzegać rzeczy istotne, a pomijać drugorzędne. Relacja św. Jana z ostatnich godzin życia Jezusa nie jest przekazana tonem beznamiętnym, suchym. Zachował postawę dociekliwego świadka, który był przekonany o wadze zapisywanych faktów, ale nie rościł sobie prawa do ich wyczerpującej interpretacji. Przeciwnie, nie zapierał się swego oczekiwania na światło Boże, które może przynieść objaśnienie minionych zdarzeń. Dla św. Jana ( i także dla nas), to co stało się na Golgocie jest przedmiotem wiary. Świadomie Jan Ewangelista wszedł w rolę ,którą wcześniej odegrał Jan Chrzciciel – zaświadczył o Boskości Jezusa. ”Zaświadczył to ten – pisze św. Jan w zakończeniu swego dzieła – który widział, świadectwo jego jest prawdziwe. On wie, że mówi prawdę, abyście i wy wierzyli”(J.19,35).Doświadczenie Golgoty zahartowało św. Jana Apostola i jeszcze mocniej związało z Jezusem, nauczyło go również odczytywania sensu obserwowanych wydarzeń z Bożej perspektywy. Dopomogła mu w tym duchowym procesie znajomość Słowa Bożego- Pisma Św. Starego Testamentu, w którym znajdował komentarze do obserwowanych zjawisk tu i teraz. Św. Jan Ewangelista osiągnął pełnię wiary paschalnej, chociaż na niej nie poprzestał. Właśnie dlatego przypomniał o odegranej przez siebie roli w poranek wielkanocny. Razem z Piotrem nawiedził pusty grób Chrystusa (J20,1-10), pierwszy spośród Apostołów rozpoznał Jezusa Zmartwychwstałego na brzegu Jeziora Tyberiackiego (J21,1- 13) W obu sytuacjach zachował się jednak inaczej niż inni uczestnicy zdarzeń. Rzeczywiście z Piotrem dokonał wizji lokalnej grobu Pańskiego, ale wyciągnął wniosek inny niż Piotr. Na podstawie oględzin (ułożenia grzebalnego płótna i chust ) oraz wiedzy, którą przywołał ze Starego Testamentu, zapamiętanych słów Jezusa dopiero on wyciągnął prawidłowy wniosek, że Pan naprawdę zmartwychwstał. Podobną dociekliwością wyróżnił się nad Jeziorem Tyberiackim i w Nieznajomym ( który zachęcił Apostołów do ponownego zarzucenia sieci, w wyniku czego złowili mnóstwo ryb) rozpoznał Mistrza. Tymczasem pozostali Apostołowie zaaferowani połowem nie potrafili skupić się na osobie nieznanego Doradcy, wyjść poza swój ciasny horyzont. Tylko Jan Apostoł, zachowujący żywo w pamięci zdarzenia z życia Jezusa, obfitość złowionych ryb porównał z obfitością, której sprawcą był Jezus już w przeszłości: np. w Kanie Galilejskiej , podczas cudownego rozmnożenia chleba. Zrozumiał, że obfitość daru zapowiada zawsze Bożą obecność. Św. Jan Ewangelista nie ograniczył się do przedstawienia swojej reakcji na pojawienie się Nieznajomego i zarejestrował dla potomnych znaczącą postawę Piotra. Św. Piotr przyznawał , że Jan był ” umiłowanym uczniem Jezusa” , wyczulonym na obecność Mistrza i rozpoznanie Jana uznał bez jakichkolwiek zastrzeżeń za pewnik. W porządku duchowym św. Jan zachował uprzywilejowaną pozycję, ale zawsze liczył się z hierarchicznym prymatem Piotra i zachował szacunek dla misji w Kościele, którą mimo upadku powierzył mu Jezus. Zatem na drodze rozwoju wiary Jan Ewangelista osiągnął dar wiary paschalnej – wiary w Zmartwychwstałego Chrystusa, która jest odpowiedzią człowieka na Tajemnicę Zmartwychwstania. Ostatni raz wystąpił „umiłowany uczeń” w Czwartej Ewangelii w końcowej scence (J 21,20-25), w której raz jeszcze dowiódł swej głębokiej pewności o Boskim wymiarze Kościoła. Jednocześnie autor Czwartej Ewangelii rozróżnił role, jakie pełnią w Kościele hierarchowie od ról świadków Jezusa Chrystusa, którzy swoją wagę zawdzięczają zjednoczeniu z Mistrzem i mocą tej bezgranicznej miłości stają się świadkami Jezusa Chrystusa – jedynego Pośrednika między Bogiem a człowiekiem.
    Misja „ukochanego ucznia Jezusa” jest nierozerwalnie związana z dawaniem świadectwa prawdzie, a jego przymiotem wyróżniającym jest pragnienie i realizowanie wyjątkowej bliskości z Jezusem. Tę intymność w relacji z Mistrzem można osiągnąć pod pewnymi warunkami: trzeba być zdolnym do podejmowania decyzji egzystencjalnych i bez ociągania się pójść za Jezusem, trzeba być wiernym owej więzi z Jezusem aż za cenę utraty życia, trzeba być niezwykle dyskretnym i tylko w swoim sercu rozważać tajemnice które zechce powierzyć mu Bóg, ale jeśli tego Bóg będzie się domagał , musi być zwiastunem tych Bożych przekazów. Nie musi używać wielu słów, ale mocą wiary świadczyć o obecności Boga w jego sercu. Musi odznaczać się Bożą mądrością , tzn. interpretować fakty w świetle Bożego Słowa - Pisma Św. i nauczania Kościoła. Musi rozpalić swoje serce żarliwą miłością , aby móc wytrwać pod Krzyżem Zbawiciela i stać tam z własnego wyboru, ryzykując nawet życiem. ”Umiłowany uczeń” musi zgłębiać Boże tajemnice, ale nie jest zobowiązany do ich wyczerpującego objaśnienia - przeciwnie, może nie ukrywać swojej bezradności w komentowaniu faktów i pokornie oczekiwać na Bożą interwencję. Musi natomiast nabyć umiejętność wyławiania z obserwowanej rzeczywistości spraw istotnych i odpowiednio je opisać. Musi mieć przy tym oczy otwarte na znaki, które Jezus pozostawił i pozwolić rozwijać się swojej wierze, aby stawała się coraz pełniejszą odpowiedzią na Boże Objawienie. Jan Ewangelista przeszedł długą drogę wiary – od wiary pasyjnej ( umiłowania i zjednoczenia się z Jezusem Cierpiącym ) do wiary paschalnej ( umiłowania i zjednoczenia się ze Zmartwychwstałym Zbawicielem), a radością z poznania Oblicza Zwycięskiego Chrystusa podzielił się w pisanej przez siebie Ewangelii. Św. Jan Ewangelista pozostawił Kościołowi duchowy wizerunek „umiłowanego ucznia Jezusa”, aby pokazać na czym polega najsilniejsze i najbardziej skuteczne świadectwo o Jezusie, uwypuklić eklezjalny charakter przyjaciela Jezusa. Jan Ewangelista tak wiele osiągnął w życiu duchowym, dzięki wyjątkowej formacji, którą przeszedł z woli Bożej: był uczniem w szkole Jana Chrzciciela, Jezusa i Maryi.
    Na zakończenie o. rekolekcjonista zachęcił nas do naśladowania drogi wiary „umiłowanego ucznia Jezusa”.

Maria Jagielska OCDS

KULTURALNY DZIEŃ WSPÓLNOTY OCDS z Sopotu

    Ostatnią niedzielę wakacyjnego miesiąca sierpnia nasza Wspólnota spędziła kulturalnie, czyli w Muzeum Miasta Gdyni. W Muzeum znajdującym się na styku morza i lądu, czyli przy Bulwarze im. Feliksa Nowowiejskiego. Muzeum w nowym miejscu i nowej siedzibie – w budynku formą przypominającym statek – uroczyście otwarto 16.11.2007 r. w obecności ówczesnego Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego. Wcześniej Muzeum mieściło się w zabytkowym domku, w którym od sierpnia 1920 r. wraz z rodziną mieszkał przez kilka lat kaszubski działacz i patriota polski – Antoni Abraham.
    Zwiedziliśmy wystawę Kacpra Kowalskiego „Efekty Uboczne”. Oprowadzanie kuratorskie prowadziła dr Anna Śliwa Kierownik Działu Sztuki Muzeum Miasta Gdyni szczególnie interesująco, bo także dzieląc się własnymi przeżyciami z lotu paralotnią. „Kacper Kowalski unosząc się nad ziemią podzielił się niezwykłym punktem widzenia. Opowiedział o zmaganiach człowieka z naturą: „Najbardziej interesują mnie punkty styku cywilizacji z naturą - mówi fotograf - To tam dzieją się ciekawe rzeczy: zaburzenie harmonii, powstawanie nowych form”.

„Relacje człowieka i natury są skomplikowane. Człowiek czyni sobie ziemię poddaną. Uprawia ją, a ona go karmi. Ujarzmia ją, a ona pozwala mu się przemieszczać coraz szybciej i bardziej komfortowo. Eksploatuje ją, a ona daje mu surowce naturalne i wodę. Człowiek podziwia naturę, jej zmienną urodę i szczodrość. Traktuje ją jak dar Boży, dziedzictwo. Czyni sobie ziemię poddaną. Niszczy jej urodę, nadużywa jej bogactw, truje. A ona na to wszystko pozwala. Tylko czasem daje człowiekowi odczuć swoją potęgę. Wybucha wulkanem, płacze powodzią, drży.“

    Te widziane z góry pejzaże i krajobrazy miejskie to niemal dokumentacja obecności człowieka w świecie. Jego prób zapanowania nad naturą. I nam było dane zobaczyć to w pracach Kacpra Kowalskiego.

    Prócz tej wystawy obejrzeliśmy także wystawę „Narodziny Miasta. Gdyński modernizm w dwudziestoleciu międzywojennym”. Ekspozycja wystawy została oparta głównie na nieprezentowanych dotąd materiałach zdjęciowych oraz filmowych.

    Po tak mocnych wrażeniach kulturalnych udaliśmy się do (w pobliżu znajdującej się) Restauracji Vinegre na tarasie Muzeum Marynarki Wojennej. Restauracji z pięknym widokiem na morze. Muzeum Marynarki Wojennej przylega do Muzeum Miasta Gdyni ale wejście do niego znajduje się od strony Bulwaru. Roztaczający się z tarasu widok na zatokę i port oraz pyszne jedzenie i bardzo ładnie podane, pozwoliło nam kontemplować kulturalne przeżycia i dzielić się wrażeniami.

Urszula Motyl-Śliwa OCDS 



Rekolekcje Warszawskiej Wspólnoty Karmelitów Bosych,
Laski

    Warszawska Wspólnota Świeckiego Zakonu Karmelitów Bosych po raz kolejny, tradycyjnie już, spotkała się na swoich rekolekcjach w dniach 26-30 sierpnia w domu rekolekcyjnym Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża w Laskach koło Warszawy. Uczestniczyło w nich 27 osób. Tematem tegorocznych rekolekcji była pierwsza księga „Drogi Na Górę Karmel”. Naszym przewodnikiem po dziele świętego był ojciec Bertold Dąbkowski OCD. Chcąc przedstawić cały zasób wiedzy, który przekazał nam ojciec, trzeba by poświęcić co najmniej kilka stron. Zadanie niełatwe, bo zawsze trudno osobom niewprawnym pisać o tak poważnych sprawach duchowych. Postaram się jednak nakreślić niewielki szkic zawierający najbardziej istotne punkty bez szczegółowego ich omawiana. Nasze zmagania z lekturą rozpoczęliśmy od zapoznania się ze schematem „Drogi na Górę Karmel”, czyli jakie treści obejmują kolejne księgi. W pierwszej omawianej przez nas księdze Św. Jan wprowadza w noc ciemną czynną zmysłów podczas której napotykamy liczne przeszkody utrudniające dotarcie do celu najważniejszego dla każdego wierzącego – do Boga i do zjednoczenia z Nim. W zależności jaką drogę obierzemy w życiu duchowym taki osiągniemy cel. Święty Jan zobrazował to rysunkiem. My mogliśmy prześledzić te drogi na podstawie ikony napisanej przez świecką karmelitankę ze wspólnoty sopockiej.
U podstawy góry, czyli na początku wędrówki są do wyboru trzy drogi:
  1. Droga ducha błędnego, która nie prowadzi na szczyt i podążają nią wszyscy dla których najważniejsze w życiu są dobra doczesne
  2. Droga ducha niedoskonałego, która jest kręta, przez to zdecydowanie dłuższa i może nie starczyć czasu aby w tym życiu ziemskim dojść na szczyt góry. Znajdują się na niej ci, którzy wybrali dobra duchowe, ale przeszkody ziemskie bardzo opóźniają ich
  3. Wąska droga doskonałości, która jest krótka i prowadząca wprost na szczyt gdzie króluje chwała Pana. Tę drogę powinni wybrać ci, którzy chcą osiągnąć prawdziwy cel życia – Boga. Właściwą postawą jest zdążanie do Miłości, a nie podążanie drogą. Droga nie może być celem sama w sobie.
Św. Jan od Krzyża wyróżnia na tej drodze pięć etapów: noc czynna zmysłów, noc czynna ducha, noc bierna zmysłów, noc bierna ducha oraz przedświt poranka. My skupiliśmy się na nocy czynnej zmysłów. Stąd następne konferencje ojca dotyczyły zasad poruszania się po początkowym odcinku ścieżki doskonałości. Ta noc ciemna jest doświadczeniem wywoływanym działaniem człowieka pod wpływem zwyczajnej łaski kierującej jego zmysłami ku Bogu. W tym czasie dusza uwalnia się, z pomocą Bożą, od wszystkich rzeczy zewnętrznych, od przywiązania do stworzeń tego świata, przyjemności, nawyków. Aby się od nich uwolnić, trzeba je najpierw rozpoznać. Odpowiedzieć sobie na pytanie: ile w nas jest upodobań w pożądaniach różnych rzeczy, takich jak wiedza, umiejętność, pociecha, spoczynek, radość, bezpieczeństwo, swoboda, sława, zadowolenie. Nie pragnąc ich otrzymamy więcej. Przedmiotem naszych pragnień powinien być tylko Jezus. Idziemy do Niego drogą, która jest nocą podczas której trzeba pozbyć się wszelkich szkodliwych upodobań. Nocą jest ogołocenie obejmujące stare pragnienia i ludzkie upodobania, dawny sposób myślenia i wszystkie upodobania. W trakcie tej nocy dusza nie przywiązuje się własną wolą do żadnych bogactw, ani materialnych ani zmysłowych, pozostaje prawdziwie uboga ”Szczęśliwi ubodzy w duchy, ponieważ do nich należy królestwo niebieskie” (Mt 5, 3). Należy wyzbyć się własnych „mądrości”, pomysłów, nie polegać na swoich zdolnościach, możliwościach. „Mądrość tego świata jest głupstwem u Boga” (1 Kor 3, 19). Po uwolnieniu się od upodobań dusza pozostając w ciemnościach wobec nich i wtedy dopiero może przyjąć Światło, czyli Boga.
W kolejnych rozdziałach św. Jan wymienia i omawia szkody jakie wyrządzają pożądania, a więc po pierwsze – pozbawiają Ducha Bożego, po drugie – dręczą, męczą, zaciemniają, brudzą i osłabiają. Skutkiem nieuporządkowanych pożądań są: niezadowolenie, zgorzknienie, niezaspokojenie, pustka, nienasycenie, niechęć do pełnienia rzeczy Bożych. Dalej św. Jan wskazuje jak przezwyciężać pożądania. Trzeba przede wszystkim starać się we wszystkim naśladować Chrystusa oraz odrzucić wszelkie niewłaściwe upodobania, które nie zmierzają wprost do chwały Bożej.
Na koniec w ostatnich rozdziałach pierwszej księgi św. Jan podaje skutki owej nocy. Dusza pozbawiona upodobań daje zranić się Bożej nieskończonej, niegasnącej, wiecznie rozpromienionej Miłości, jest udręczeniem miłości rozpalona.

O wzniosła szczęśliwości!
Wyszłam niepostrzeżona,
Gdy chata moja była uciszona.

Tą strofą zakończyć można podane w dużym skrócie treści, z którymi dane nam było zapoznać się w czasie konferencji.
Używając porównania motoryzacyjnego ojca Bertolda można podsumować tak: mało jest wśród nas kierowców rajdowych, którzy szybko i bezkolizyjnie przemierzą tę wąską drogę na górę, zdecydowana większość to „niedzielni” kierowcy, którzy odbijają się od bandy do bandy. Warto jednak pamiętać, że tam na górze czeka na nas Chrystus i rozciągają się piękne widoki.
Oprócz konferencji w programie rekolekcji był czas na wspólne modlitwy, rekreację i posiłki. Dla chętnych dzień zaczynał się bardzo wcześnie odśpiewaniem Godzinek do Matki Bożej Szkaplerznej, później - już wspólnie - w ciągu dnia odmawialiśmy modlitwy Liturgii Godzin, koronkę do Miłosierdzia Bożego, w piątek przeszliśmy Drogę Krzyżową, w sobotę rozważaliśmy Tajemnice Radosne Różańca Świętego i ćwiczyliśmy pod czujnym uchem Chrystofory śpiew Salve Regina”.
Na zakończenie jeszcze raz serdeczne podziękowania dla wszystkich bez których te rekolekcje nie odbyłyby się:
  • - wielkie Bóg zapłać ojcu Bertoldowi Dąbkowskiemu OCD za podjęcie trudu poprowadzenia nas po duchowych drogach ciemnych nocy,
  • - Siostrom franciszkankom za dach nad głową i przygotowane posiłki,
  • - wszystkim uczestnikom rekolekcji za zawiązanie wspólnoty mocnej Duchem.

Anna Wasilewska OCDS 


Noc czuwania Warszawskiej Wspólnoty OCDS

    15 lipca, w wigilię uroczystości Matki Bożej Szkaplerznej, warszawska wspólnota OCDS jak co roku spotkała się na całonocnym czuwaniu w kaplicy oo. Karmelitów na Racławickiej. Rozpoczęło się ono o godz. 21 wystawieniem Najświętszego Sakramentu. Po krótkiej adoracji głos zabrał o. Marian Stankiewicz, który przypomniał zebranym postać Szymona Stocka i historię szkaplerza. Mówiąc o istocie nabożeństwa szkaplerznego, przywołał także imiona królów i świętych, którzy odziani byli szatą Maryi, a wśród nich wielkiego jej czciciela – św. Jana Pawła II.

Tegorocznemu czuwaniu, jak zwykle wypełnionemu modlitwą różańcową i śpiewem, z racji obchodów jubileuszu 500-lecia urodzin św. Teresy z Avila towarzyszyły fragmenty dzieł i rozważania tej wielkiej reformatorki Karmelu. W ciszy, skupieniu i modlitewnej zadumie upłynął czas niemal do północy, kiedy to nastąpiło schowanie Najświętszego Sakramentu. Czekając na rozpoczęcie Mszy świętej, można było zaczerpnąć rześkiego nocnego powietrza, chwilę pospacerować, podzielić się refleksjami z innymi uczestnikami czuwania. Ten moment odpoczynku w serdecznej, niemal rodzinnej atmosferze pozwolił nabrać sił na dalsze godziny wspólnej modlitwy.

Mszę świętą, odprawianą przez o. Mariana, koncelebrował prowincjał o. Jan Piotr Malicki. Po niej kilka osób uroczyście przyjęło szkaplerz, a wszyscy obecni zostali zaproszeni na agapę, którą jak zwykle w salce za zakrystią przygotowała diakonia gospodarcza wspólnoty świeckiego zakonu. I tym razem nie zabrakło ciast, ciasteczek i innych słodkości, które w połączeniu z kawą i herbatą skutecznie pomogły zwalczyć senność i dały wszystkim zastrzyk energii na trzy najtrudniejsze, poranne godziny.

Po godzinnej przerwie ponownie nastąpiło wystawienie Najświętszego Sakramentu. Kwadrans adoracji w ciszy poprzedził dalszy ciąg modlitwy różańcowej. Odmawianie tajemnic światła i tajemnic chwalebnych, przeplatane pieśniami i czytaniem tekstów św. Teresy, trwało do świtu. Na zakończenie obecni pod przewodnictwem o. Mariana odmówili litanię, akt oddania się Matce Bożej Szkaplerznej i jutrznię.

Gdyby chcieć opowiedzieć o naszej nocy czuwania komuś, kto w niej nie uczestniczył, najlepiej byłoby chyba porównać ją do bardzo długiego wieczoru uwielbienia. W atmosferze skupienia, kiedy można było odnieść wrażenie, że stanowimy jakąś odrębną i ukrytą w tej nocy całość (podczas Mszy świętej zerwała się gwałtowna ulewa, „odcinając” naszą kaplicę od świata), pełna łagodności obecność Pana Jezusa i Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel podtrzymywała wszystkich, mimo zmęczenia. W bliskości z Nimi Karmel po raz kolejny odsłonił swoją najgłębszą istotę: trwanie na modlitwie.

Elżbieta Sokołowska OCDS 



Zamarte
       ( zdjęcia =>)


    Nasze XV Spotkanie Rodziny Szkaplerznej Warszawskiej Prowincji Karmelitów Bosych w tym roku przebiegało w nowej formule. Już od 17.30 pierwsi pielgrzymi zaczęli pojawiać się w gościnnych progach klasztoru oo. Karmelitów bosych, witani serdecznie przez o. Krzysztofa Janka. Pełnił On honory gospodarza domu zastępując chorego Przeora. Stopniowo pojawiały się Wspólnoty z Bydgoszczy, Elbląga, Olsztyna, Poznania, Sopotu, Torunia, Warszawy.
    Nasze czuwanie rozpoczęliśmy o godz. 19.00. Zebranych powitali o. Delegat Robert Marciniak OCD i Przewodnicząca Prowincjalna Monika Olszewska.
Zmieniony program I części spotkania wypełniły nieszpory, rozważania, modlitwa myślna i różańcowa,  Eucharystia o 23.00.

    Po nieszporach o.Delegat wystawił Najświętszy Sakrament, bo z Chrystusem i dla Chrystusa prowadziliśmy nasze czuwanie.
W tym roku nasze "przyoblekanie się w Chrystusa" z Maryją, prowadziliśmy patrząc na przykład Mariam Baouardy - s. Marii od Jezusa Ukrzyżowanego. Jej to myśli towarzyszyły nam podczas rozważań prowadzonych przez Monikę Olszewską i Annę Sadurską.
    Być coraz wierniejszym(ą) Jezusowi, nie tylko każdym czynem, każdym słowem, ale i każdą myślą, każdym drgnieniem serca, to pragnienie Miłości otwierało przed nami coraz to nowe przestrzenie ogrodu Karmelu.
    "Pociągnij nas Maryjo za Tobą pobiegniemy" - to wołanie rozbrzmiewało w nas a przykład dwóch świętych dziewic, które nam towarzyszyły, wskazywał na realność tej  wspaniałej rzeczywistości. Piszę dwóch, bo oprócz "małej Arabki" towarzyszyła nam, w swoich relikwiach, nasza matka św. Teresa z Avila.
    W roku jubileuszowym 500 - lecia narodzenia św. Teresy jej relikwie pielgrzymują po wspólnotach naszej Prowincji. Do Zamartego przyjechały wraz ze Wspólnotą Sopocką, po zakończeniu tam peregrynacji, by cieszyć nas duchową i fizyczną obecnością obecnością naszej Matki i przypominać: "Sam Bóg wystarczy". Po zakończeniu naszego spotkania Relikwie zabrała Wspólnota Olsztyńska.

    Na początku Mszy św. Świecki Karmel poznał i przywitał nowego Prowincjała o. Jana Malickiego, którego przedstawił zebranym o. Delegat. To budowanie od początku naszej więzi na wspólnym uczestniczeniu w Misterium Chrystusa było dalszym kontynuowaniem zamysłu by wszystko czynić z Jezusem.
W koncelebrze oprócz wyżej wymienionych uczestniczył także  o. Marek Kempiński.
Homilię wygłosił o.Robert Marciniak i znów w naszych duszach wybrzmiała prawda o krzyżu, pod którym stanęliśmy z Maryją, jako jej dzieci.
    Błogosławieństwo o. Prowincjała zakończyło pierwszą część naszego spotkania.

    Sobotni dzień rozpoczeliśmy modląc się indywidualnie i w grupkach w różnych miejscach.
Był to też czas rozmów i wymiany myśli - radość spotkania z siostrami i braćmi z innych wspólnot.

   O godz. 10.30 rozpoczął się wystawieniem Najświętszego Sakramentu program modlitewny przygotowany i prowadzony przez kleryków i nowicjuszy Prowincji Warszawskiej Karmelitów Bosych. I znów modlitwa myślna przeplatała się z pieśnią by wielbić Tego który jest godzien wszelkiej chwały i czci.

    Uroczysta procesja o godzinie 12.00 rozpoczeła Mszę św. Przewodniczył jej Prowincjał Warszawskiej Prowincji Karmelitów Bosych o. Jan Malicki.




Sopot 27 czerwca

    Podobnie, jak w roku ubiegłym, siostra Violetta z naszej Wspólnoty zorganizowała zwiedzanie Gdyni – ale w tym razem od innej strony. Wspólne wędrowanie wytyczonym przez Violettę szlakiem rozpoczęliśmy Mszą Świętą pod przewodnictwem o. Roberta Marciniaka u Sióstr karmelitanek bosych w Gdyni Orłowie. Po Mszy Świętej wyruszyliśmy na orłowskie molo, przy którym znajduje się Ławeczka Antoniego Suchanka, jednego z najwybitniejszych polskich malarzy-marynistów. Niedaleko znajduje się niewielki i murowany Domek Żeromskiego. W tym domu Żeromski spędził po raz pierwszy wakacje w 1920 roku z żoną Anną i córką Moniką. Z okien domu, który obecnie jest siedzibą Towarzystwa Przyjaciół Orłowa, widać Półwysep Helski, molo, port gdański… W Domku Żeromskiego organizowane są spotkania z ludźmi kultury, a także odczyty, wykłady... W Orłowie Żeromski napisał opowieść "Sambor i Mestwin" o dwóch ogromnych bukach… A niemal naprzeciw Domku Żeromskiego znajduje się niewielki skansen rybacki ze starym sprzętem używanym przez rybaków. W Domku Żeromskiego, który pełni także rolę kawiarni, posililiśmy się herbatą oraz lodami, jako że pogoda naprawdę nam dopisywała.

    Gdynia, nasze miasto – okno na świat, wyróżnia się wśród innych miast oryginalnością i atrakcyjnością. Co ciekawe niemal z roku na rok przybywają nowe atrakcyjne turystyczne szlaki. Gdynia, dzięki pasjonatom, odkrywa i udostępnia relikty historii i tajemnice obronności, a szczególnie miejsca eksploracji podziemnej. Właśnie w roku ubiegłym otworzono całkiem nowy szlak, który prowadzi przez historyczne fortyfikacje! Ten szlak to trasa turystyczna poświęcona obiektom militarnym i fortyfikacji. I nasza Wspólnota „zaliczyła” ten szlak, choć co prawda nie cały… Szlak turystyczny „Fortyfikacje Gdyni i okolic" obejmuje zarówno zabytki sprzed wojny, z czasów wojny, jak i po jej zakończeniu, kiedy także wznoszono w Gdyni liczne budowle obronne. Nasz szlak poznawania gdyńskich zabytków prowadził do obiektów utworzonych w 1955 r. - do fortyfikacji zespołu schronów Dywizjonu Artylerii Nadbrzeżnej na Kępie Redłowskiej. Obecnie pozostały trzy działa na betonowych fortach oraz jeden fort - bunkier obserwacyjny, który osunął się z klifu z powodu erozyjnej działalności morza. Nie tylko mogliśmy zobaczyć ale dotknąć, wejść do środka, ustawiać lufę baterii artylerii nadbrzeżnej... Bateria redłowska to najlepiej zachowana w Polsce powojenna bateria nadbrzeżna i najatrakcyjniejszy zabytek militarny na Kępie Redłowskiej w Gdyni. Nasz szlak prowadził przez wzniesienia i doliny, co wiązało się z wielkim wysiłkiem oraz koniecznością zachowania szczególnej ostrożności, stąd po takim trudzie i skupieniu, zostaliśmy zaproszeni, a także ugoszczeni, przez naszą współsiostrę - Bożenkę, która mieszka blisko zwiedzanych zabytkowych fortyfikacji.

Urszula Motyl-Śliwa OCDS 



Litwa

    W ostatnim czasie Warszawska Prowincja Świeckiego Karmelu powiększyła się o dwie Wspólnoty z Litwy: wileńską oraz kowieńską.

Z tego też powodu w dniach od 12 do 15 czerwca br. miała miejsce wizyta w Wilnie i Kownie Delegata ds. OCDS Prowincji Warszawskiej o. Roberta Marciniaka, którego wspomagał współbrat o. Valdas Paura oraz Przewodnicząca Rady Prowincjalnej OCDS Monika Olszewska.

Wyruszyliśmy w piątek 12 czerwca, aby wieczorem zawitać do Sióstr Karmelitanek Bosych w Ełku. Patronką tego miejsca jest Maryja Matka Nadziei i św. Teresa od Dzieciątka Jezus. Klasztor, położony jest na obrzeżach miasta, w malowniczym miejscu, urzekającym swoim pięknem i otaczającą przyrodą. Dokoła rozpościerają się pola i łąki, na których koczują stada bocianów oraz innych ptaków, a ich śpiew nie milknie nawet nocą. Pewnie dlatego miejsce to znakomicie pomaga w modlitwie i uwielbianiu Boga. Klasztor jest nowy i jeszcze trwa budowa kaplicy – na zdjęciu po lewej stronie widać jeszcze rusztowania.

 
Siostry ugościły nas serdecznie i spotkały się z nami w rozmównicy. Okazało się przy okazji, że siostry żyjące w klauzurze są lepiej poinformowane w bieżących sprawach Karmelu naszej prowincji niż my, przyjeżdżający tu „ze świata”. Poinformowały nas bowiem o wyborze nowego Prowincjała. Spotkanie minęło w radosnej atmosferze. Nazajutrz rano spotkaliśmy się na wspólnej Eucharystii, a mnie urzekł śpiew Sióstr i sama kaplica, a dokładnie obraz Matki Bożej Ostrobramskiej, którego specyficzna kopia wywarła na mnie duże wrażenie. Niestety zdjęcie nie oddaje całego piękna tego miejsca oraz samego obrazu.




    Zapraszam też wszystkich serdecznie na stronę internetową Karmelu w Ełku, gdzie można posłuchać pięknej pieśni wykonanej w języku arabskim przez Siostry oraz obejrzeć prezentację przygotowaną z okazji kanonizacji Małej Arabki (http://karmel.elk.pl/).

    Po śniadaniu wyruszyliśmy w dalszą podróż. Celem było Wilno. Po drodze podziwialiśmy piękno Mazur i zatrzymaliśmy się na chwilę w Sanktuarium Matki Kościoła w Studzienicznej.



    Polska żegnała nas piękną pogodą, a Wilno powitało deszczem. W dodatku okazało się, że nie wzięliśmy pod uwagę zmiany czasu i spóźniliśmy się godzinę…. Na szczęście nasi gospodarze okazali się bardzo wyrozumiali i czekali na nas w salce przykościelnej w centrum miasta. Dziękuję przy tym Bogu za obecność o. Valdasa, który będąc Litwinem sprawnie mną pokierował w Wilnie i nie błądziliśmy po mieście, w którym jest wiele jednokierunkowych ulic. Ponadto, mieliśmy w Jego osobie tłumacza (chociaż sam o. Valdas uczy się dopiero od kilku miesięcy języka polskiego). Rozmowy toczyły się w języku angielskim, rosyjskim i litewskim (pojedyncze słowa, ale zawsze…). Odkurzyłam swój rosyjski, nieużywany od trzydziestu lat (co ja się namęczyłam!), Ojcu szło znacznie lepiej , bo nie miał kłopotów z angielskim. Okazało się też, że kilka osób ze Wspólnoty rozumie trochę polski, więc rozmowy były bardzo owocne.

    Przewodnicząca OCDS w Wilnie, Nijolė Kukuraitiene, opowiedziała historię Wspólnoty, określiła jej liczebność i sposób formacji. Ojciec Delegat skupił się na przedstawieniu prawa własnego OCDS oraz jego roli w formowaniu świeckich karmelitów. Zasady formacji zostały przedstawione przeze mnie i przy tej okazji doprecyzowaliśmy jakie dokumenty są jeszcze konieczne do przetłumaczenia na język litewski. Dowiedzieliśmy się, że początki wspólnoty sięgają lat dziewięćdziesiątych. Decydujący impuls do jej powstania dały Siostry Karmelitanki Bose z klasztoru w Paštuva pod Kownem. Wspólnota licząca 18 członków spotyka się raz w miesiącu. Byliśmy pod wrażeniem dużej samodzielności naszych braci i sióstr w Karmelu, oraz ich dojrzałości i świadectwie życia charyzmatem karmelitańskim w świecie. Dużym problemem okazał się brak Asystenta, czemu jednak nasz o. Prowincjał sprawnie zaradził - ale o tym później.
    Po spotkaniu miała miejsce wspólna, krótka agapa i przejście do Sanktuarium Miłosierdzia Bożego, gdzie podczas Eucharystii nastąpiło odczytanie aktu erygowania Wspólnoty .



    Eucharystii przewodniczył o. Robert Marciniak . Prowadzona była ona w języku polskim ( tłumaczona na język litewski przez jednego z członków wspólnoty). Trochę problemów było z samym tłumaczeniem dokumentu erekcyjnego na litewski – ale daliśmy radę.
    Ojciec Robert w kazaniu nawiązując do tytulacji Wspólnoty mówił o potrzebie budowania relacji na wzór Trójcy Świętej we wspólnotach, prowincji i całym zakonie, pomimo różnorodności i odmienności z jakimi się spotykamy.



    Na zdjęciu u góry Przewodnicząca Wspólnoty Nijolė Kukuraitiene podpisuje dokument erekcyjny.
    Poniżej erygowana Wspólnota wileńska pod wezwaniem Trójcy Świętej z o. Robertem i o. Valdasem.



    Z żalem pożegnaliśmy się z członkami wspólnoty i udaliśmy się na posiłek, na który zaprosiły nas Rita i Nijolė.



A potem miało miejsce krótkie zwiedzanie Wilna :



Na zdjęciu u góry Ratusz Miejski, na dole katedra.



I jeszcze ostatkiem sił na Wzgórze Giedymina :


Było już późno, gdy dotarliśmy na nocleg u ojców jezuitów w samym centrum miasta, przy kościele św. Kazimierza . Po raz pierwszy w życiu spałam w bibliotece (prawie – bo do pokoju przechodziło się przez bibliotekę klasztorną). Wczesnym rankiem w niedzielę udaliśmy się pod Ostrą Bramę, pokłonić się Matce Bożej Miłosierdzia i obejrzeć pokarmelicki kościół św.Teresy.




    Udało się nam też zajrzeć do dawnego klasztoru karmelitów, obecnie użytkowanego jako hotel.



Dzięki uprzejmości Rity i Nijolė mogliśmy zobaczyć dom , w którym mieszkała w Wilnie siostra Faustyna Kowalska.



    Pożegnaliśmy się z naszymi przewodniczkami i wyruszyliśmy do Kowna , ale po drodze (musieliśmy odrobinę zboczyć z drogi) udało się przez dosłownie 30 minut pobyć w Trokach - pierwszej stolicy Litwy.




    U góry Zamek w Trokach (odbudowany - a w zasadzie zbudowany na nowo) oraz charakterystyczne karaimskie domki.

    Kowno przywitało nas kłopotami dojazdowymi do centrum, z uwagi na odbywający się tego dnia maraton biegów. Tego dnia jednak za kierownicą siedział o. Valdas, więc czuliśmy się pewnie. Ponadto nie było mowy o różnicy czasu, ze spokojem zdążyliśmy na ustaloną godzinę. Spotkanie rozpoczęło się Mszą świętą w Kościele oo. Jezuitów. Tym razem czytania były po litewsku, kazanie po włosku, a przyjęcia do wspólnoty po angielsku…. Osobiście czułam się jak na tureckim kazaniu, chociaż język włoski brzmiał bardzo ładnie. Szkoda, że nic nie rozumiałam – ojciec Robert tak przekonująco mówił…



    Obok ojca Roberta głoszącego płomienne włoskie kazanie stoi tłumacz z diecezji kowieńskiej, który tłumaczy słowa ojca na litewski. Z równą płynnością tłumaczył on potem naszą dyskusję podczas spotkania z polskiego na litewski i odwrotnie.





Wspólnota kowieńska.

    Po Eucharystii i małej agapie miało miejsce spotkanie z członkami kowieńskiej Wspólnoty OCDS. Tak jak w Wilnie i tym razem poruszone zostały kwestie prawa własnego OCDS oraz formacji. Przedstawione zostały też warunki erygowania Wspólnoty w Kownie. Rozmawialiśmy o konieczności uregulowania wszystkich kwestii prawnych oraz dobrego zorganizowania procesu formacji, a także wyznaczenia konkretnej osoby odpowiedzialnej za formację. Snieguolė, Przewodnicząca Wspólnoty, przekazała nam informacje na temat działalności i funkcjonowania Wspólnoty. Był też szereg pytań od członków Wspólnoty, którzy chcieli dowiedzieć się więcej szczegółów na temat formacji i obowiązków członków OCDS.




    Członków Wspólnoty jest ok. 35 , ale w spotkaniu wszyscy nie brali udziału. Widać było zarówno osoby starsze jak i młode, co bardzo nas ucieszyło. Po wyczerpującej rozmowie weszliśmy na taras widokowy mieszczący się na dachu kościoła i podziwialiśmy panoramę Kowna. Uśmiechy na naszych twarzach mówią same za siebie.



Po kolejnym wyczerpującym dniu przyszedł czas na krótki spacer po okolicy.

Na zdjęciu poniżej Niemen (rzeka po lewej) i jego prawy dopływ Neris (w jęz. polskim: Wilia) o zachodzie słońca.



Czas był już późny i udaliśmy się na nocleg .



Wczesnym rankiem kolejna podróż - tym razem pod Kowno do małej miejscowości Paštuva. Mieści się tam klasztor Sióstr Karmelitanek Bosych, które dały podwaliny pod istniejące na Litwie wspólnoty Świeckiego Karmelu. Po wspólnej Eucharystii siostry zaprosiły nas na śniadanie, a potem na spotkanie w salce.



Zostaliśmy na koniec obdarowani słoiczkami miodu z pasieki sióstr – pyszne! Niestety pobyt z konieczności był krótki, musieliśmy udać się w podróż do Polski. W drodze powrotnej przejeżdżaliśmy przez Świętą Lipkę, gdzie po raz trzeci natknęliśmy się na oo. Jezuitów…




    Do Sopotu dojechaliśmy wieczorem, jednak na tyle wcześnie, że udało się nam porozmawiać z nowym ojcem Prowincjałem. Mogliśmy na gorąco podzielić się naszymi wrażeniami z pobytu na Litwie.

PS.
    Pisząc te wspomnienia z wyjazdu otrzymałam informację, że o. Prowincjał mianował o. Valdasa asystentem wspólnoty w Wilnie powierzając mu również opiekę nad wspólnotą w Kownie.

Monika Olszewska OCDS 


    Przyrzeczenia definitywne Poznań

    7 czerwca br. o godz. 13 podczas uroczystej Mszy św. ,sprawowanej w wewnętrznej kaplicy oo. karmelitów bosych w Poznaniu, przyrzeczenia definitywne złożyła Marzena Szaładzińska (Marzena od Krzyża).
Swoje zobowiązanie składała w otoczeniu poznańskiej Wspólnoty pw. Jezusa Miłosiernego na ręce o. asystenta Szczepana Maciaszka. W homilii o. Szczepan zwrócił uwagę na dwie sprawy:
- słowa z Ewangelii z dnia bieżącego:” Któż jest moją matką i którzy są braćmi?” i na odpowiedź Pana Jezusa „Bo kto pełni wolę Bożą ,ten jest Mi bratem, siostrą i matką”, oraz na - istotę ślubów i przyrzeczeń definitywnych składanych przez siostry i braci Karmelu Terezjańskiego oraz  członków Świeckiego Karmelu.

    Był to dzień szczególnej refleksji, bo rozpoczęty o godz. 11.30  formacją ciągłą ,podczas której dzieliliśmy się uwagami na temat:” Co znaczy dla mnie w praktyce być duchowym synem (córką) Maryi oraz naszych Rodziców św. Teresy i św. Jana od Krzyża, później łączył się również z zadumą  nad powołaniem siostry Marzeny i naszym powołaniem do Wspólnoty OCDS pw. Jezusa Miłosiernego. Spotkanie zakończyła radosna agapa, przeżywana we wspólnocie w duchu wdzięczności za dar naszego powołania do Karmelu Świeckiego.

          Maria Jagielska OCDS 


Toruń



     7 czerwca 2015 r. w Domu Zakonnym SS. Karmelitanek Dzieciątka Jezus podczas uroczystej Eucharystii przyrzeczenie definitywne złożyła
  • Justyna Ziemer - Justyna Weronika od Najświętszej Eucharystii.


Niedziela ta była dla toruńskiej wspólnoty radosnym spotkaniem, szczególnie dla Justyny.
Mszę św. sprawował asystent wspólnoty o. Zbigniew Kolka, który w swojej homilii nawiązał do aktualnego wydarzenia - pójścia głębiej za Jezusem z odpowiedzialnością i konsekwencją.



Spotkanie zakończyło się agapą i błogosławieństwem Ojca Zbigniewa.

Anna Sadurska OCDS 



Szczecin


Spotkanie ze Św. Teresą od Jezusa

    W dniach od 05.06.2015r do 07.06.2015r. nasza Wspólnota OCDS w Szczecinie uczestniczyła w Triduum ku czci Św. Teresy od Jezusa. Odbyło się ono w Klasztorze pw. Miłości Miłosiernej w Szczecinie u sióstr Karmelitanek Bosych.
Można tam było także podziwiać wystawę o tematyce „Św. Teresa od Jezusa i jej dzieło życia”, prezentowaną w dniach od 31 maja do 7 czerwca.
Uroczystości te wpisały się w obchody jubileuszu 500-lecia narodzin św. Teresy z Avila.

    W każdym z tych trzech dni mogliśmy uczestniczyć w Eucharystii i wysłuchać konferencji głoszonych przez ojca Mariusza Wójtowicza OCD, przybliżającej postać świętej Teresy od Jezusa, pt. „Św. Teresa – człowiek niesprzecznych przeciwieństw”. Ojciec Mariusz szczegółowo zagłębiał się w sekretne mieszkania „Twierdzy wewnętrznej” aby przybliżyć nam przez to dzieło przesłanie św. Teresy, że każdy człowiek jest jak twierdza, że wnętrzem twierdzy jest dusza a bramą jest modlitwa. Była to duchowa podróż po „Zamku wewnętrznym” przechadzka po 7 mieszkaniach gdzie każdy z nas mógł przyjrzeć się własnej duszy, kim naprawdę jesteśmy, jaka godność jest w nas, jak Pan Bóg wiele nam dał, dając nam taki wspaniały zamek podobny do diamentu czy kryształu. Ta autobiografia duchowa św. Teresy objaśniana w prosty sposób przez ojca Mateusza na nowo w naszych sercach rozbudziła świadomość tego piękna, cudu spotkania Pana w naszych duszach.

    Czas ten zbiegł się także z naszym dniem skupienia, całodniowym spotkaniem wspólnotowym 6-go czerwca, które teraz było szczególnie uroczyste, nie tylko ze względu na obchody Triduum, ale również ze względu na piękne rocznice jakie obchodził nasz Ojciec Asystent, o Placyd od św. Jana od Krzyża Paweł Ogórek OCD. Mieliśmy zaszczyt świętować z Ojcem Placydem jego 50-lecie kapłaństwa, Złoty Jubileusz a także 60-lecie profesji zakonnej w Karmelu. Wszyscy obecni zarówno siostry Karmelitanki, ojciec Mateusz i inni zgromadzeni w tym dniu na Eucharystii dziękowali Bogu i chwalili Go za życie Ojca Jubilata, które wyraziło się w pokornej służbie Prawdzie i Miłości.

    Zwieńczeniem tych pięknych dni był Koncert: „ Najpiękniejsze poezje Świętych Karmelu”, który odbył się 7 czerwca o 19:00 w Kościele seminaryjnym w Szczecinie. Wystąpił super zespół z Krakowa. Śpiewał i grał na gitarze Kuba Blokesz, następnie wiolonczelistka o pięknym głosie, perkusista z całym dobytkiem ciekawych bębnów i dzwonków i kontrabasista wydobywający z instrumentu piękne brzmienie, no i oczywiście śpiewał i grał na flecie ojciec Mariusz Wójtowicz OCD. Przed każdym kolejnym utworem ojciec Mariusz robił krótką zapowiedź, wprowadzając słuchających w temat co dawało niesamowite uzupełnienie. Był to wyjątkowy koncert, swoisty raj dla duszy.

    W naszych sercach jeszcze dzisiaj odbijają się echem słowa św. Teresy, które dobrze odzwierciedlają to co doświadczyliśmy w tych dniach. „Sądzicie - pisze św. Teresa – że dla duszy roztargnionej mały to będzie pożytek, gdy zrozumie tę prawdę i przekona się, że na to, aby mogła rozmawiać z Boskim Ojcem swoim i cieszyć się Jego obecnością, nie ma potrzeby wzlatywać aż do nieba, ani modlić się głośno? On bowiem tak blisko jest, że i bez głosu ją usłyszy; nie potrzeba jej skrzydeł, aby latała szukając Go, ale dość jej udać się na samotność i oglądać Go obecnego we własnym wnętrzu.”



Wioletta Sekuła OCDS 




    W majowy, sobotni wieczór rodzina Świeckiego Zakonu Karmelitów Bosych Prowincji Krakowskiej i Warszawskiej zgromadziła się u stóp Matki Bożej Jasnogórskiej by dziękować za dary otrzymane od Trójcy Przenajświętszej, za pośrednictwem Matki Kościoła – Maryi. W roku jubileuszu naszej Matki św. Teresy od Jezusa wdzięczność nasza w pierwszy rzędzie odnosiła się do Jej życia i posługi. Ale za tym szła myśl o wielu łaskach które otrzymaliśmy jako Zakon, jako poszczególne prowincje, wspólnoty, czy osoby. Radość obdarowania łączyła się z radością doświadczania jedności i wspólnoty z jakże licznie zebranymi Siostrami i Braćmi.
Wśród nas byli nawet członkowie wspólnoty z Białorusi, a także Ojcowie definitor generalny o. Lukasz Kansy OCD, prowincjał krakowski o. Tadeusz Florek OCD, oo. delegaci ds. OCDS Krzysztof Górski OCD i Robert Marciniak OCD, a także przedstawicielki Sióstr Karmelitanek Bosych.
    Nasze czuwanie rozpoczęło się Apelem Jasnogórskim który poprowadził o. Marian Zawada OCD.
Po odśpiewaniu Salve Regina i wystawieniu Najświętszego Sakramentu rozpoczęliśmy modlitwę wewnętrzną oparta na tekstach św. Teresy od Jezusa. - Nie mogło jej zabraknąć, skoro św. Teresa taki nacisk kładła na jej praktykowanie. Zatopieni w niej doświadczaliśmy Miłości objawiającej się Trójcy Przenajświętszej, której obchód uroczystości trwał. Dla prowincji Warszawskiej wszak jest to święto patronalne a więc i radość przeżywania we wspólnocie większa i powód do wdzięczności większy. Wyraziliśmy to zewnętrznie odmawiając I nieszpory z uroczystości o Najświętszej Trójcy.
W naszym czuwaniu, czując się dłużnikami Najświętszej Maryi Panny, z której czerpiemy wzór, poprzez nabożeństwo majowe wyraziliśmy więź z naszą Siostrą i Matką.
Tak przygotowani przystąpiliśmy do sprawowania Pamiątki – Eucharystii, której przewodniczył o. Definitor. Kazanie wygłosił o. Prowincjał. Przypomniał On jak bardzo św. Teresa starała się poznać Trójcę Przenajświętszą. Zachęcił nas abyśmy nie tylko, za przykładem naszej św. Matki, poznawali Boga, ale też wchodząc w relację z Trójcą naśladowali Osoby Boskie w tworzeniu relacji z bliźnimi.
    Po Mszy św. i przerwie na posiłek wróciliśmy do rozważania tajemnic bożych odmawiając różaniec, tajemnice radosne. Następnie wsłuchaliśmy się w „Dialog św. Teresy z Maryją” rozważanie mówiące o jak wyglądała miłość tych dwóch pięknych i wielkich Niewiast. I znów poruszeni wyśpiewywaliśmy chwałę Maryi słowami Godzinek o Niepokalanym Poczęciu N.M.P. Po odśpiewaniu godzinek ss. Karmelitanki Bose przeszły przez Kaplicę podając zgromadzonym do ucałowania Relikwie św. Teresy z Avila.
    Nasze czuwanie zakończyliśmy odmówieniem jutrzni z Oficjum o Najświętszej Trójcy i śpiewem Flos Carmeli. Oczywiście otrzymaliśmy też na zakończenie błogosławieństwo o. Definitora. Z Kaplicy Cudownego Obrazu wychodziliśmy lżejsi o wagony intencji które przywieźliśmy na Jasną Górę, realizując prośby ludzi którzy się do nas zwrócili oraz potrzeby które dostrzegliśmy w naszych środowiskach.
    Nasze czuwanie uświetnił zespół zespół muzyczny z duszpasterstwa oo. Karmelitów z Wrocławia. Ich piękny śpiew i granie (skrzypce, flet poprzeczny, gitara klasyczna) radowały nasze serca i uszy. Dziękujemy Scholi i ich duszpasterzowi o. Krzysztofowi Piskorzowi OCD.             Dziękujemy o. Definitorowi, o. Prowincjałowi, o. Marianowi Zawadzie i pozostałym Ojcom którzy wzięli udział w czuwaniu.
    Dziękujemy naszym oo. Delegatom, naszym Radą Prowincjalnym za przygotowanie czuwania, za teksty rozważań, za przygotowany piękny śpiewnik z którego korzystaliśmy podczas czuwania.


Bogusław Sudał OCDS 


Łódź

    W przeddzień czuwania na Jasnej Górze nasza Wspólnota gościła u siebie członków Wspólnoty OCDS z Mińska pod opieką o. Piotra Frosztęgi.
W związku z długim oczekiwaniem na granicy i korkami po drodze nasi Goście przyjechali późnym wieczorem i nie było już niestety czasu na wspólne spotkanie. Po kolacji zabraliśmy ich do naszych domów na nocleg. Zmęczeni podróżą znaleźli jeszcze siłę na rozmowy i dzielenie się swoim doświadczeniem przynależności do wspólnoty OCDS. Było to tym bardziej ubogacające, że wspólnota w Mińsku jest młodą wspólnotą i przez to jej członkowie mają świeże spojrzenie na wiele spraw dotyczących karmelitańskiego życia w świecie. Nasi Goście opowiadali o sobie, ale zadawali też pytania, które pobudzały do refleksji nad sposobem realizacji swojego powołania. W większości rozumieli oni język polski i całkiem dobrze się nim posługiwali, co znacznie ułatwiało kontakt. Wzajemna otwartość i życzliwość dopełniały jakiekolwiek niedostatki w tym względzie.
W sobotę rano odwieźliśmy pątników do klasztoru Sióstr Karmelitanek Bosych na Mszę świętą i spotkanie z mniszkami. Po południu Goście z Mińska udali się na czuwanie na Jasnej Górze, które było celem ich pielgrzymki do Polski.
Pozostaje tylko żałować, że zbyt mało było czasu na spotkanie wspólnotowe i rozmowy w szerszym gronie. Mamy nadzieję, że jeszcze nadarzy się ku temu okazja. Zapraszamy!

Małgorzata Kołodziejczak OCDS 


I Diecezjalny Kongres Ruchów i Stowarzyszeń Katolickich w Bydgoszczy.

    Odwaga bycia katolikiem -słowa zaczerpnięte z tytułu książki George'a Weigela były hasłem I Diecezjalnego Kongresu Ruchów i Stowarzyszeń Katolickich który odbył się 23 maja w Bydgoszczy.
    Kongres, w którym uczestniczył przedstawiciel Bydgoskiej Wspólnoty OCDS Bogusław Sudał, rozpoczął się od uroczystej Eucharystii sprawowanej pod przewodnictwem biskupa ordynariusza Jana Tyrawy.
    Drugą częścią Kongresu była sesja plenarna w trakcie której wysłuchaliśmy wykładów programowych: dr hab. Mieczysława Ryby, prof. KUL, Kierownika Katedry Historii Systemów Politycznych XIX i XX w. „Blaski i cienie społecznego zaangażowania laikatu”. Roberta Telusa,Posła na Sejm RP „Katolicy świeccy w życiu społeczno- politycznym”. o. Adama Schulza SJ - przewodniczącego Ogólnopolskiej Rady Ruchów Katolickich „Kierunki rozwoju ruchów i stowarzyszeń katolickich w Polsce”.
   
Trzecią część stanowiły panele tematyczne:
  1. Ruchy i stowarzyszenia katolickie w dziele nowej ewangelizacji
  2. Ruchy i stowarzyszenia katolickie istotnym elementem duszpasterstwa rodzin.
  3. Zadania ruchów i stowarzyszeń katolickich w zakresie duszpasterstwa młodzieży.
  4. Zaangażowanie ruchów i stowarzyszeń katolickich w kształtowanie życia społeczno-politycznego.
  5. Ruchy i stowarzyszenia wobec współczesnej kultury.


    Kongres był spotkaniem które zapoczątkowało porządkowanie horyzontu patrzenia i działania Ruchów i Stowarzyszeń Katolickich, tworzenia zintegrowanej płaszczyzny współdziałania w tworzeniu szeroko rozumianej kultury.

Bogusław Sudał OCDS 



Poznań

     Dzień 3.maja tego roku był dniem wyjątkowym dla naszej Wspólnoty, pięcioro  z nas obchodziło jubileusz i to nie byle jaki - 25 lat we Wspólnocie Świeckiego Zakonu Karmelitów Bosych.
Tradycyjnie spotkanie rozpoczęliśmy Mszą Świętą w intencji jubilatów:  
  • Anny Gniadek -  Józefy od Łaski Bożej, 
  • Bożeny  Walheim od Matki Miłosierdzia,  
  • Salomei  Kukulskiej – Elżbiety od Ducha Świętego,  
  • Urszuli  Grajek od Najświętszego Oblicza Pana Jezusa  i 
  • Janusza  Webera – Janusza Marii od Miłości Bożej.
    Po Eucharystii spotkaliśmy się w Sali św. Edyty Stein, aby złożyć serdeczne życzenia szanownym jubilatom, wręczyć upominki .
Po słowach gratulacji, podziękowań i życzeń  Przewodniczącej Jubilaci dzielili się wspomnieniami, a życzeniom nie było końca. Uroczystość zakończyliśmy okolicznościową agapą przygotowaną przez Jubilatów.

Katarzyna Nowak OCDS

Łódź

    Pierwsze spotkanie po Wielkanocy był okazją do odnowienia przyrzeczeń i ślubów, a przez to 
odczytania na nowo podjętych zobowiązań, jako odpowiedzi na miłość żyjącego Boga. Tego dnia
był też czas na podzielenie się jajkiem, na chwilę zatrzymania, by ze sobą pobyć i porozmawiać.
Wraz z ojcem Asystentem towarzyszył nam ojciec Piotr Bajorek- przeor i proboszcz tutejszej parafii.


Małgorzata Kołodziejczak OCDS 


Warszawa - Palmy (się do wspólnej pracy:)



    Od dziecka żyłam w przekonaniu, że na świecie nie ma prostszego zajęcia niż aranżowanie potraw na potrzeby kulinarnych sesji zdjęciowych. Złudzenie prysło kilka lat temu, kiedy to o mały włos nie zatrudniono mnie w atelier przygotowującym eleganckie książki kucharskie – zanim zaświeciły się studyjne lampy, sama musiałam zaświecić oczami, bo zadanie kompletnie mnie przerosło. Ponieważ identycznie jak o sztuce układania sznycli i sałatek myślałam o układaniu bukietów, zabierając się do tworzenia palm, przeczuwałam podobną katastrofę. Na szczęście tym razem nie było tak źle: już przy dwudziestej palemce przestały mi drżeć palce, a w okolicach czterdziestej zaczęłam nawet wprowadzać wariacje na temat podstawowej kompozycji. Dostrzegłam też ciekawą zależność: im bardziej bolały mnie plecy od pozostawania w jednej pozycji, tym lepiej działała moja wyobraźnia, a im szybciej ze stołu przede mną ubywało bazi i gałązek bukszpanu, tym bardziej rósł mój twórczy zapał.



    Trochę oczywiście żartuję, ale to dlatego, że wspólne robienie palemek na niedzielę palmową było naprawdę wesołym i dobrym czasem. Od Małgosi nauczyłam się, jak robić chirurgiczne supły, a od Modesty – estetyczne wykończenia. Monika zaimponowała mi solidnością i tempem pracy, Leszek – radosnym podejściem do ewentualnych niedoskonałości. Ktoś zrobił jedno, ktoś inny drugie i palm w kartonach przybywało z godziny na godzinę, aż pogubiliśmy się w rachubach. Brat Piotr zaglądał znienacka i opowiadał dowcipy, a pizza w przerwie na pizzę smakowała nawet tym, którzy na co dzień za nią nie przepadają. Najpiękniejsze było jednak to, że w tym całym ogrodniczo-artystycznym rozgardiaszu nie zabrakło miejsca na skupienie i modlitwę. I że praca od początku do końca była naprawdę wspólna.


 
  Kiedy następnego dnia staliśmy przed wejściem do kaplicy, a ludzie idący na Mszę świętą kupowali nasze palemki, podziwiając ich różnorodność i bogactwo, cieszyłam się, że ze wszystkim tak dobrze sobie poradziliśmy. Fizyczne zmęczenie nie miało żadnego znaczenia, bo doświadczyłam czegoś, czego na co dzień, ze względu na tryb życia i pracy, nie doświadczam: solidarnej pracy z innymi ludźmi, poczucia wspólnoty i sensu zaangażowania, efektu, który widać i który cieszy nie tylko mnie.
Aha, no i zaczęłam inaczej patrzeć na ludzi sprzedających palemki pod kościołami. Już nigdy nie będę zrzędzić, że „za parę badylków wołają pięć złotych”. Trochę wysiłku w te badylki trzeba jednak włożyć:)


Elżbieta Sokołowska OCDS 


Uroczystości terezjańskie w Toruniu.

    W sobotę 28 marca 2015 r. w parafii Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Toruniu na Bielawach odbyły się uroczystości jubileuszowe z okazji 500-lecia urodzin św. Teresy od Jezusa.
W tę inicjatywę, przy udziale ks. proboszcza Zbigniewa Łukasika oraz parafian, włączyli się członkowie Świeckiego Zakonu Karmelitów Bosych ze  Wspólnoty p.w. Maryi Królowej Karmelu w Toruniu.
    W uroczystej koncelebrowanej Mszy św., pod przewodnictwem ks. prof. dr. hab. Daniela Brzezińskiego z Wydziału Teologicznego UMK w Toruniu, uczestniczyli zaproszeni
goście:
  • ks. kanonik Janusz Oleszkiewicz z Lidzbarka Warmińskiego, ks. dr hab. Piotr  Roszak z Wydziału Teologicznego UMK, 
  • ks. dr Andrzej Kowalski - ojciec duchowy Wyższego Seminarium Duchownego w Toruniu oraz
  • prof. dr hab. Waldemar Rozynkowski z Instytutu Historii i Archiwystyki UMK w Toruniu.
Eucharystię uświetnił Chór "Portamus Gaudium" pod kierownictwem Agnieszki Brzezińskiej
działający przy wydziale Teologicznym UMK w Toruniu.

    Magdalena Czarnecka ze Wspólnoty Świeckiego Karmelu w Toruniu we wprowadzeniu do jubileuszowej Mszy św. przypomniała sylwetkę św. Teresy od Jezusa oraz jej posłanie, które zawierało się w umiłowaniu modlitwy, będącej "przyjacielskim obcowaniem z Bogiem i wylaną, wielekroć powtarzaną rozmową z Tym, o którym wiemy, że nas kocha". Według św. Teresy ta miłosna rozmowa stanowi jedyną pewną i bezpieczną drogę do zjednoczenia z Bogiem, do którego każdy z nas jest powołany i każdy z jej pomocą może wspiąć się na wyżyny świętości.

Wstęp do Eucharystii nawiązywał do parafialnych rekolekcji wielkopostnych, wygłoszonych przez karmelitę bosego o. Krzysztofa Janka OCD, które stanowiły również przygotowanie do Uroczystości Terezjańskich. Podstawą rozważań rekolekcyjnych było budowanie osobistej więzi z Bogiem w codziennej modlitwie zgodnie ze wskazówkami św. Teresy od Jezusa, które wciąż pozostają aktualne.

Po tym wprowadzeniu chóru „Portamus Gaudium” wykonał uroczysty hymn pt. „Mistrzyni światłości”,  napisany z okazji Jubileuszu 500-lecia urodzin św. Teresy od Jezusa przez hiszpańskich artystów: Francisca Palazón oraz Carlosa Aganzo.
Ks. Zbigniew Łukasik, proboszcz bielawskiej parafii, witając uczestników jubileuszowej Eucharystii, nawiązał do szczególnych okoliczności obchodzonego obecnie na całym świecie terezjańskiego roku jubileuszowego. Homilię wygłosił ks. prof. dr hab. Daniel Brzeziński; przedstawił w niej krótką biografię Świętej Teresy oraz rolę wielkiej reformatorki Karmelu dla ówczesnego i współczesnego Kościoła, mówił o dziedzictwie św. Teresy, z którego możemy być dumni. Ks. Profesor powiedział także o Maryi jako wzorze życia chrześcijańskiego oraz o historii i symbolice Szkaplerza.
    Na zakończenie uroczystości ks. Zbigniew Łukasik wyraził wdzięczność Bogu za dar życia    św. Teresy dla całego Kościoła i za to, że wielka Święta dalej nam towarzyszy swoją nauką i pomaga podążać za Jezusem. Podziękował również zgromadzonym za wspólną modlitwę.

Zwieńczeniem obchodów jubileuszowych była ceremonia nakładania szkaplerzy karmelitańskich, której dokonał ks. prof. dr hab. Daniel Brzeziński oraz uczczenie relikwii św. Teresy od Jezusa.

Anna Sadurska  OCDS



Na zdjęciu Wspólnota Toruńska OCDS podczas uroczystości.



Łódź

Ostatni czas był dla naszej Wspólnoty bogaty w duchowe doświadczenia. 26 marca w odpowiedzi na apel Ojca świętego i Generała zakonu modliliśmy się o pokój na świecie.
Wraz z Ojcami z łódzkiego klasztoru obchodziliśmy 500-lecie urodzin św Teresy od Jezusa, uczestnicząc wcześniej w triduum ku Jej czci.
Łączyliśmy się w świętowaniu tego radosnego jubileuszu z całą rodziną karmelitańską, także z tymi siostrami z naszej wspólnoty, które były wtedy w Avila i tam śpiewały św. Teresie kolejne „sto lat”.


Małgorzata Kołodziejczak OCDS 
   


Toruń

    22 marca 2015r., w dniu skupienia naszej wspólnoty, podczas uroczystej Mszy Świętej,



którą sprawował asystent o. Zbigniew Kolka, została przyjęta w Roku Jubileuszu 500-lecia Urodzin Św. Teresy od Jezusa - Magdalena Czarnecka -Magdalena od Krzyża.




    Podczas Mszy św. i Adoracji Najświętszego Sakramentu dziękowaliśmy Bogu za nowe powołania do wspólnoty. Nasze świętowanie kontynuowaliśmy podczas agapy.

Anna Sadurska OCDS 



Wspólnota OCDS w Sopocie

    21 marca nasza Wspólnota uczestniczyła w Drodze Krzyżowej na Kalwarii Wejherowskiej, gdzie Stacje to  kaplice, których  fundatorem  był wojewoda Malborka –  Jakub Wejher, który założył  miasto Wejherowo. Zanim więc udaliśmy się na Drogę Krzyżową, zwiedziliśmy także zabytkowe centrum miasta.  Kalwaria Wejherowska ciągnie  się  przez  trzy wzgórza oraz doliny,  przez które  przepływa  rzeka Cedron. Kaplice Drogi Krzyżowej zostały zbudowane w latach 1649-1655.  Rozważania Drogi Krzyżowej rozpoczęliśmy w Sanktuarium Pasyjno-Maryjnym oo. Franciszkanów, w którym mieści   się Cudowny Obraz Matki Bożej Wejherowskiej. Nad  obrazem umieszczono łaciński napis: SICUT LILIUM INTER SPINAS Pnp 2.2 (Jak lilia między cierniem.) Ojcowie ułatwiają nabożne rozpamiętywanie tajemnic Bożej Męki, stąd zastaliśmy otwarte kaplice, co jeszcze bardziej pozwoliło nam  skupić się nad  poszczególnymi stacjami.  Rozważania modlitewne na Dróżkach były odczytywane przez chętnych i to nie tylko członków naszej Wspólnoty, ale także przez naszych krewnych, w tym również dzieci, którzy z nami rozpamiętywali stacje Drogi Krzyżowej.

Spotkanie naszej Wspólnoty 12 kwietnia, czyli w drugą niedzielę miesiąca, nie tylko że przypadło na Święto Miłosierdzia Bożego, ale także nastąpiło odnowienie złożonych przez członków naszej Wspólnoty ślubów,  przyrzeczeń wieczystych oraz czasowych. Wspólną wieczerzę członków naszej  Wspólnoty poprzedziła konferencja o. Bertolda na temat Liturgii Słowa. Podczas przygotowań do  agapy został odczytany fragment Konstytucji Świeckiego Zakonu Karmelitów Bosych. Ten podjęty przez naszą Wspólnotę sposób na stały kontakt z Prawem własnym będzie kontynuowany w czasie wspólnych spotkań.

Urszula Motyl-Śliwa OCDS


Spotkanie Przewodniczących Wspólnot OCDS

Prowincji Warszawskiej

    W dniach 13-15 lutego 2015 roku w Sopocie odbyło się spotkanie przewodniczących wspólnot Prowincji Warszawskiej, w której uczestniczyli przedstawiciele 9 wspólnot, o. Delegat Robert Marciniak i Rada Prowincjalna.
    Był to czas wspólnej modlitwy, refleksji nad życiem i działaniem naszych wspólnot w ubiegłym roku. Podczas spotkania dzieliliśmy się doświadczeniami i pomysłami na apostolstwo. Wiele wspólnot cechuje bogactwo służenia Kościołowi w różnorodny sposób, ale zmartwieniem dla nas są osoby, które nie umieją włączyć się aktywnie do życia wspólnoty. Wywiązała się na ten temat dyskusja i zauważyliśmy, że wskazanym byłoby uwzględnienie w formacji tego problemu wychowawczego. Przypomnieliśmy sobie nawzajem, że powołanie do Zakonu, to służba Zakonowi. Ważnym jest też, by podczas formacji ciągłej stosować dyskusję oraz dzielenie.

    Podczas dyskusji wymienialiśmy swoje spostrzeżenia dotyczące nowego sposobu formacji ciągłej prowadzonej z wykorzystaniem materiałów przygotowanych dla całego Zakonu Karmelitów Bosych.

    Gdy omawialiśmy plany pracy na 2015 rok, przedstawiliśmy ciekawsze propozycje wspólnot, które mogą być inspiracją dla innych. Zauważyliśmy, że forma przygotowanych planów jest bardzo zróżnicowana i wskazane byłoby przygotowanie wskazówek do wykonania planów pracy w przyszłości. Rada Prowincjalna podjęła się tego zadania.

    W czasie omawiania formacji dyskutowaliśmy jak wprowadzać w życie nowy program. Dla kilku wspólnot to przejście jest trudnym w realizacji. Mariusz Filipowski przedstawił postęp prac zespołu redakcyjnego nad przygotowaniem podręcznika formacyjnego. Ze względu na potrzebę zmniejszenia kosztów zmieniona została forma wydania. Książki będą w miękkiej oprawie, szyte, każdy rok formacji wydany oddzielnie. W pierwszym tomie oprócz ośmiu tematów będzie Ratio. Wydanie każdego roku formacyjnego oddzielnie przyśpieszy czas realizacji wydania, gdyż łatwiej przygotować do druku mniejsze partie materiałów.

    Podczas spotkania cieszyliśmy się szczególnym czasem poświęconym Lectio Divina. Wspólna modlitwa Słowem Bożym i dzielenie dało nam wiele światła Ducha Świętego i korzyści duchowych. Była to też dla nas lekcja, jak wykorzystać taką modlitwę w naszych wspólnotach.

    Miejsce Prawa w naszym życiu jest bardzo istotne dla realizacji naszego powołania. Konferencję na ten temat wygłosił o. Delegat. Zauważył, że temat prawa jest trudnym problemem, bo tworzy się opór do zobowiązań. W Polsce jest to postawa, która pokutuje po okresie zaborów, kiedy to często lekceważenie narzuconego przez zaborców prawa było cenioną postawą patriotyzmu. O. Robert zachęcał, aby zachowywać Prawo z utkwionym wzrokiem w Chrystusa, bo bez miłości Prawo nie ma sensu. To miłość pomaga nam w prawidłowym wypełnianiu Prawa. Sensem posłuszeństwa jest wypełnianie woli Bożej drogą, którą Pan Bóg nam nakazuje, a pokazuje ją Kościół. Aby wypełnić wolę Bożą, trzeba ją poznać. Nieznajomość Prawa to też nieznajomość woli Bożej.

    Mariusz Filipowski mówił o wadze przyrzeczeń w Zakonie. Niezrozumienie ich wagi widać u osób, które po złożeniu przyrzeczeń definitywnych opuszczają wspólnotę. Wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za formację i ważna jest świadomość, abyśmy byli otwarci na zmiany do końca życia.

    Czeka nas piękny rok, w którym będziemy przeżywali Rocznicę 500-lecia urodzin św. Teresy od Jezusa. O. Delegat zachęcił wspólnoty, aby łączyły się 28 marca razem przeżywając ten dzień.

    W łączności duchowej i nie tylko duchowej wszystkich, których łączy duchowość Karmelu spotkamy się 30 maja podczas nocnego czuwania na Jasnej Górze.

    Podjęliśmy też decyzję o peregrynacji relikwii św. Teresy od Jezusa. Bogusław Sudał jest odpowiedzialny za relikwie i z nim należy uzgadniać termin peregrynacji we wspólnotach.

    W ocenie uczestników podczas spotkania dała się odczuć atmosfera braterstwa, życzliwości i więzi z Karmelem. Uczestnicy rozjechali się zabierając cenne wskazania jak żyć charyzmatem Karmelu we wspólnotach, w Kościele i w świecie.



    Niech św. Teresa od Jezusa będzie wzorem życia oddanego Bogu tak w świecie i Zakonie i niech wyprasza dla nas wszystkie potrzebne łaski.

Sekretarz Rady Prowincji Gabriela Kordy OCDS 


Poznań


    Dnia 1 lutego 2015r., w Sanktuarium Św. Józefa w Poznaniu podczas Uroczystej Liturgii Słowa pod przewodnictwem ojca Szczepana OCD została przyjęta do naszej Wspólnoty
  • siostra Katarzyna od Ducha Świętego (Nowak).
Na Uroczystości zgromadzeni byli członkowie Wspólnoty oraz zaproszeni goście, którzy na zakończenie z radością gratulowali s. Katarzynie i życzyli wytrwałości we wspinaczce na Górę Karmel w jedności ze Wspólnotą, pod opieką Najświętszej Maryi Panny i świętych Karmelu.

Teresa Wańdoch OCDS 

    Świadectwo s. Katarzyny:
"Mam na imię Katarzyna. Moja droga do Wspólnoty Świeckiego Karmelu w Poznaniu trwała długo, bo 10 lat. Do Karmelu "popchnęła "mnie koleżanka szczęśliwa po spowiedzi tam odbytej. Któregoś dnia poszłam jej śladem i chciałabym powiedzieć, że zostałam , ale jeszcze nie. Długi czas próbowałam "swoich" pomysłów na życie. Jednak wytrwale towarzyszyła mi św. Teresa od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza. Pojawiała się w przeróżnych miejscach, a to gdzieś porzucona książka np "Dzieje duszy" a to obrazek... Gdy w końcu zdecydowałam, że idę , trafiłam na spotkanie opłatkowe naszej Wspólnoty... Każde słowo, życzenia świąteczne były świadectwem, które upewniły mnie ,ze to jest właśnie moje miejsce."



Poznań


    Spotkanie opłatkowe poznańskiej Wspólnoty OCDS – niedziela 4. stycznia 2015 r.
Kolejny już raz Dzieciątko Jezus zgromadziło nas wokół swej stajenki, abyśmy wspólnie śpiewali Mu chwałę i obdarzali się dobrymi życzeniami. Tej niedzieli spotkaliśmy się jak zwykle w sali Św.Edyty Stein, tego dnia ozdobionej zielonym świątecznym drzewkiem. Spotkanie opłatkowe rozpoczął ojciec Szczepan odczytując fragment Pisma Świętego: ( Łk 2, 1-7 ).
Po krótkiej modlitwie i życzeniach złożonych przez s. Teresę, przewodniczącą Rady Wspólnoty, nadszedł czas, aby z opłatkiem w ręku składać sobie życzenia.
Po uczcie duchowej nastąpiła uczta bardziej przyziemnej natury. Agapa przygotowana wspólnymi staraniami, wzmocniła nasze siły chlebem ze śmietaną i miodem i pysznymi ciastami. Każde takie spotkanie Wspólnoty umacnia nas idących śladami Chrystusa.

Katarzyna Nowak OCDS 


Bydgoszcz

    Trzeciego stycznia 2015 roku spotkaliśmy się, aby wspólnie przeżyć bożonarodzeniową radość i złożyć sobie noworoczne życzenia. Oczywiście nie zabrakło naszego Ojca Asystenta o. Krzysztofa Janka OCD.


    Szczególnie uroczystego charakteru tego dnia dodał fakt, że nasza siostra, solenizantka i jednocześnie jubilatka:
  • Mieczysława od Chrystusa Króla i Matki Bożej Bolesnej, Parucka,
podczas Jutrzni złożyła przyrzeczenia definitywne, które przyjął w imieniu przełożonych zakonu Terezjańskiego Asystent O. Krzysztof Maria Jank.       



Różaniec i wspólnie przeżyta eucharystia w bydgoskiej Katedrze, zakończyła nasz dzień skupienia.


Roman Piechocki OCDS 



Bydgoszcz 3 stycznia

    O. Krzysztof Jank rozpoczął głosić nowy cykl konferencji pod tytułem: „Poznanie siebie w doktrynie św. Teresy od Jezusa”.
Części pierwszej „Świadomość siebie” wysłuchaliśmy w otwartej części spotkania, w obecności zaproszonych sympatyków Karmelu.
Kolejna konferencja będzie wygłoszona 7 lutego po Mszy św. o godzinie12.00 w salce parafialnej bydgoskiej Katedry.



Zainteresowanych serdecznie zapraszamy.

Bogusław Sudał OCDS 



Warszawa
 
    W dniu 03.01.2015r w I sobotę miesiąca na naszej Wspólnotowej Mszy Świętej, celebrowanej przez naszego asystenta o.Romana Hernogę OCD, przeżywaliśmy uroczystość złożenia przyrzeczeń czasowych  Tomasza Olędzkiego – Tomasza od Jezusa.



Bratu Tomaszowi życzymy Błogosławieństwa Bożego i Opiekę Matki Bożej z Góry Karmel oraz podążania za świętymi  Karmelu w jedności ze Wspólnotą.



Grażyna Midak OCDS 

uwagi prosimy przesyłać na adres: list@ocdswaw.org